February 1 2010
M. Środa dla WP: kto na prezydenta?

Decyzja Tuska o niekandydowaniu bardzo mi się spodobała. Nie jestem w stanie znać rzeczywistych motywacji pana premiera, ale deklarację traktuję jako strzał w dziesiątkę. Nie wyklucza ona przecież startu w wyborach prezydenckich następnym i kolejnym razem. Tusk będzie miał większy dorobek i doświadczenie, lepszą pozycję i mniejsza wolę politycznej walki. Za kilka, kilkanaście lat fotel prezydenta może się okazać doskonałym pomostem między pracą a emeryturą. Bo bycie prezydentem to miłe zajęcie dla kogoś, kto albo wybiera się na emeryturę, albo pilnie musi zaspokoić swoje ego. Tusk na emeryturę się nie wybiera, a ego zaspokaja w inny sposób. wiadomosci.wp.pl