August 19 2009
Dyrektor poprawczaka: liczymy się z możliwością buntu


- Musimy się liczyć z ewentualnością buntu. Iskra może doprowadzić do dramatycznych wydarzeń. Często się myśli, że poprawczak jest zorganizowany jak więzienie, a on przypomina raczej internat, bursę szkolną, tyle że ma kraty w oknach. Wychowawcy nie są uzbrojeni, jest ich mało – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Marian Chudziński dyrektor Zakładu Poprawczego w Głogowie, gdzie w 2006 roku doszło do próby rebelii. Wychowankowie zbuntowali się, bo wychowawca nie chciał im kupić papierosów. wiadomosci.wp.pl